Pandemia po Indonezyjsku

I właśnie w kontekście tych ostatnich liczb, statystyki nie są już tak „optymistyczne” i łaskawe dla Indonezji, ponieważ śmiertelność wśród wykrytych przypadków, sięga poziomu 9 %, a to niestety plasuje wyspiarską republikę na samym szczycie tak rozumianego zestawienia. Więcej »

Archipelag Znikających Wysp

Miło nam podzielić się z Wami wiadomością, iż od dzisiaj w księgarniach Empik oraz wszystkich innych dobrych księgarniach na terenie Polski można już nabyć książkę „Archipelag Znikających Wysp”. Książkę napisali Piotr Śmieszek i Sergiusz Prokurat a wydało wydawnictwo Bezdroża, którego miłośnikom przygód przedstawiać chyba nie trzeba. Więcej »

Nowy Przewodnik wydawnictwa Bezdroża

W dniu dzisiejszym na polskim rynku wydawniczym pojawia się nowy Przewodnik, obejmujący swoją treścią najbardziej popularną część wielkiego Archipelagu wysp Indonezji. Więcej »

Tadeusz Biedzki – Wyspy Niepoliczone !!

Na rynku księgarskim pojawiła się właśnie nowa, książka o Republice Indonezji. Autorem jest popularny pisarz i podróżnik Tadeusz Biedzki, który w reporterskim stylu udokumentował swoje dwie długie wyprawy na Archipelag. Więcej »

Once upon a time – Indonezja Marzec 2020 roku

Marzec patrząc na późniejszy rozwój wypadków, zaczął się w Indonezji w sumie niewinnie. Pojawiały się co prawda już wcześniej, sygnały nie do zlekceważenia, utwierdzające w przekonaniu iż Covid19 nadciąga, tym nie mniej Republika I. rozpoczęła trzeci miesiąc nowego roku, wciąż wolna od wirusa Korona. Więcej »

 

Wiadomości Indonezja / Once Upon a Time – Indonezja – Luty 2020

No to mamy kolejny miesiąc za pasem, tradycyjnie więc wypada napisać słów kilka o tym co wydarzyło się na archipelagu w minionym lutym AD 2020. Nikogo chyba nie zaskoczę jak powiem, że Indonezja była w ubiegłym miesiącu mało oryginalna i podobnie jak na całym świecie od Nowego Jorku przez Warszawę do samego Wuhan, większość tematów tutejszych kręciło się przy korona wirusie lub w bliskiej i dalszej tegoż okolicy.

Na samym początku miesiąca z Chin dolecieli do Dżakarty obywatele RI, ewakuowani z objętej zarazą prowincji Hubei. W sumie akcja „ewakuacji” z Państwa Środka objęła ponad 250 osób, które po krótkim tranzycie w stolicy, odleciały na sławne ostatnio morze/wyspa Natuna.

Tam właśnie przygotowano dla objętych kwarantanną Delikwentów tymczasową wioskę w której pod obserwacją medyków spędzili kolejne dwa tygodnie. Ku zadowoleniu ich samych i całej Indonezji u nikogo nie wykryto wirusa i cała ekipa rozjechała się już do domów.

Jedynym smutnym incydentem towarzyszącym na samym początku wspomnianej „ewakuacji”, były krótkie acz gwałtowne protesty mieszkańców Natuna, będących absolutnie przeciwko wystawianiu ich na niepotrzebne, śmiertelne (ich zdaniem) „niebezpieczeństwo”. Udało się jednak szybko i łagodnie spacyfikować złe nastroje, a indonezyjscy Delikwenci z miasta Wuhan, spokojnie przesiedzieli na Natuna, wpisane w światowe procedury zdrowotne, dwa tygodnie kwarantanny.

Kolejne dwa dosyć medialne wątki około wirusowe to przypadki dwóch statków wycieczkowych, pływających po wodach Azji północno i południowo wschodniej na pokładach których już wykryto lub podejrzewano wirusa Korona.

Mowa o Diamond Princess zacumowanym w Yokohama z 68 zdrowymi i 8 zainfekowanymi członkami indonezyjskiej załogi na pokładzie. Zdrową część załogi znowu „ewakuowano” na Jawę, skąd przewiezieni zostali na położony na morzu jawajskim niedaleko Jakarta, mini Archipelag Tysiąca Wysp. Tam na bezludnej wyspie przy której zacumował wojskowy statek szpitalny, spędzą rutynową, minimum dwutygodniową kwarantannę, (Ośmiu zainfekowanych Indonezyjczyków pozostało na kuracji w Japonii).
Załoganci i pracownicy z Diamond Princess dołączą do innych, 188-miu indonezyjczykó∑, członków załogi podobnego wycieczkowca o nazwie World Dream, pływającego pod banderą Hong Kongu. Aby jednak uniknąć błędów w diagnozowaniu, obie grupy będą od siebie fachowo odseparowane.

I to by było na tyle w temacie wirusa korona z naciskiem na jeden istotny Przekaz. Luty zamknął się na Archipelagu bez wykrytego wirusa a pierwsze dwa przypadki potwierdzono dopiero 2-go marca!!

Innym istotnym tematem politycznym jaki przetoczył się przez Republikę, była ponadpartyjna debata narodowa o przyjmowaniu indonezyjskich synów marnotrawnych, wyłapanych gdzieś na obszarach objętych konfliktami i deklarujących chęć powrotu z nieudanego Jihadu (świetej wojny) w szeregach Państwa Islamskiego w Syrii, Iraku czy Afganistanie.

Zwolennicy dania szansy powrotu terrorystom ścierali się w walce na argumenty z przeciwnikami jak media publiczne i społecznościowe długie i szerokie.

Gdzieś pomiędzy dyskursami doszło również do kilku demonstracji, sprzeciwiających się zdecydowanie polityce otwartych ramion co zaowocowało brakiem zgody na powrót Jihadystów, ze strony Prezydenta Jokowi. Indonezja nie przyjmie wyłapanych na bliskim wschodzie terrorystów z indonezyjskim paszportem i nie da zielonego światła deklarującym chęć powrotu.

W myśl teorii – miesiąc bez wulkanów w newsach jest miesiącem jałowym – warto odnotować spektakularna ogniową erupcję jawajskiego wulkanu Merapi z połowy miesiąca, która ku zadowoleniu mieszkańców Yogyakarty ograniczyła się do jednorazowego kichnięcia lawą. Wspomniana Yogyakarta doświadczyła jednak innej, nieludzkiej tragedii. 21-ego lutego wezbrane ulewnymi opadami, wody niepozornej na co dzień rzeki Sempor, wypływającej właśnie gdzieś spod wulkanu Merapi, porwały kilkudziesięcioosobową grupę harcerzy ze szkoły podstawowej. Mimo ofiarnej pomocy przypadkowych świadków, dziewięć dziewczynek nie udało się uratować. Tragedii dopełnia fakt iż grono pedagogiczne siedziało w tym czasie w szkole, pozwalając dwustuosobowej grupie uczniów samodzielnie operować w niebezpiecznym terenie. W konsekwencji zdarzenia trójka nauczycieli odpowiedzialnych za opiekę nad feralną grupą, trafiła od razu do aresztu.

A skoro już o walce z wodnymi żywiołami mowa, należy wspomnieć drugą tego roku powódź w jawajskiej stolicy Indonezji. Tym razem obeszło się bez tragedii, jakie miały miejsce na początku nowego roku, chociaż lutowe deszcze zmusiły kilka tysięcy mieszkańców zalanych dzielnic do opuszczenia swoich miejsca zamieszkania a krewcy młodzieńcy zaatakowali nawet centrum handlowe, obwiniane za budowane błędy melioracyjne, powodujące podtopienia w czasie obfitych deszczy gdy na Jawie trwa pora deszczowa.

Dobre informacje są natomiast takie, że Rząd oficjalnie wystosował apel do państwowych linii lotniczych Garuda Indonesia i Citilink, by te obniżyły o 30 % ceny na krajowe bilety lotnicze do najatrakcyjniejszych destynacji turystycznych takich jak Bali, Yogyakarta, Lombok, Komodo czy Manado. Ma to pobudzić nadszarpniętą koniunkturę w branży turystycznej, dotkniętej efektem Korona Wirusa. I to by było na tyle J

Piotr Śmieszek

Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmailby feather

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*