16 marca, 2011

Wiadomości Indonezja / Sumatra / Medan : Jaki los czeka kultowe Bentory z Medan na Sumatrze.

 

Władze i Policja sumatrzańskiego Medan wprowadzają ograniczenia w ruchu ulicznym dla najbardziej specyficznych indonezyjskich trójkołowych rykszy motorowych, zwanych po prostu – Bentorami.Żyjemy coraz szybciej, nowocześniej i pomału do lamusa odchodzą różne elementy życia codziennego, które towarzyszą nam od lat.

Problem ten lub może lepiej powiedziawszy zjawisko, dotyka każdego bez wyjątku obszaru.

Nie inaczej więc dzieje się również w światowym przemyśle publicznego transportu ulicznego.

Kto z was jeszcze pamięta jeżdżące po ulicach polskich miast wozy konne czyli wiejskie furmanki?

Zapewne nawet na wsi jest to dzisiaj widok coraz rzadszy. Z pewności w niedalekiej przyszłości będzie można taki wóz zobaczyć tylko w skansenie czy muzeum etnograficznym.

Nie inaczej jest jak się łatwo domyśleć w Indonezji. Szybkie nowoczesne życie wypiera tradycyjne środki transportu miejskiego.

Nie ma już rykszy w Dżakarcie, Bemo odchodzi na margines historii i podobny los czeka pewnie Bajaje, Mikrolety, Andongi i inne wynalazki z ulic Archipelagu.

Będzie pewnie jeszcze kiedyś okazja by napisać słów kilka o tych wciąż jeszcze żywych reliktach indonezyjskich dróg, ale dzisiaj słów kilka tylko o Bentorze.

A co to takiego – a no właśnie?!

Kto miał okazje być w Medan na Sumatrze ten wie a pozostałym wyjaśniam, że to unikalne połączenie „BEcaka” – czyli rykszy z „moTOR’em”.

Bentor w świadomości społecznej jest dla mieszkańców Medan, środkiem transportu tak kultowym jak Ryksza dla mieszkańców jawajskiej Yogyakarty czy Bajaj dla mieszkańców Stolicy.

Bentor to prawie że Logotyp miasta Medan.

A dzisiaj w indonezyjskich mediach wyśledziliśmy informację, iż Policja rozpoczęła proces wypierania Bentorów z głównych ulic tego największego miasta Sumatry.

Miłośnicy Motoryzacji – spieszcie się na wciąż jeszcze możliwe unikalne przejażdżki po Indonezji.

 


 

 

Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmailby feather

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*