Certyfikat Halal na wszystko

Absurdy prawne proponowane przez twardogłowych islamistów w Indonezji osiągają swoje kolejne szczyty. Zwolennicy bezkompromisowej polityki wyznaniowej, zmierzającej (niestety) małymi krokami w kierunku indonezyjskiego szariatu, podnoszą głowy coraz wyżej i coraz głośniej domagają się rozwiązań ograniczających szeroko rozumianą „wolność”, narzucających jedyny słuszny (ich) punkt widzenia. Więcej »

Archipelag Znikających Wysp

Miło nam podzielić się z Wami wiadomością, iż od dzisiaj w księgarniach Empik oraz wszystkich innych dobrych księgarniach na terenie Polski można już nabyć książkę „Archipelag Znikających Wysp”. Książkę napisali Piotr Śmieszek i Sergiusz Prokurat a wydało wydawnictwo Bezdroża, którego miłośnikom przygód przedstawiać chyba nie trzeba. Więcej »

Nowy Przewodnik wydawnictwa Bezdroża

W dniu dzisiejszym na polskim rynku wydawniczym pojawia się nowy Przewodnik, obejmujący swoją treścią najbardziej popularną część wielkiego Archipelagu wysp Indonezji. Więcej »

Nowy indonezyjski nabytek gdańskiej Lechii.

Trzy dni temu Lechia Gdańsk oficjalnie potwierdziła podpisanie kontraktu z pierwszym w historii indonezyjskim piłkarzem, młodym zawodnikiem z Sumatry, który zagra w polskiej ekstraklasie. Więcej »

Trudne warunki na morzu balijskim

Z okazji obchodów 100-lecia niepodległości, polscy artyści rozjechali się po całym świecie by promować nasz kraj, jak globus długi i szeroki. Więcej »

 

Wiadomości Indonezja / Jawa – Yogyakarta : Jamu – napój Bogów!

Obok słynnej medycyny chińskiej, indyjska Ajurweda jest drugą co do metryki, szkołą leczenia wymyśloną przez dumnego homo sapiens. Jej powstanie sięga siódmego wieku przed Chrystusem, a jej zasięg wykroczył daleko poza subkontynent indyjski. W początkach naszej ery, Hinduizm a wraz z nim system wiedzy medycznej Ajurweda rozprzestrzeniał się na kraje dzisiejszej Azji Południowo Wschodniej. Indonezyjskim dzieckiem tego systemu jest zaś popularny i powszechny do dzisiaj, napój uzdrawiający Jamu alias Djamu. Ten rodzaj jawajskiej medycyny naturalnej obecny jest  na wyspie od czasów XIII wiecznego królestwa Mataram.

Każdego dnia ulice Jawy przemierzają kobiety z przytroczonymi na plecach koszami, załadowanymi tajemniczymi butelkami, które wypełniają im tylko znane ciecze. Taki rodzaj sprzedaży obnośnej nosi tutaj nazwę jamu gendong i jest najbardziej rozpowszechnionym systemem dystrybucji eliksirów.

Każda butelka zawiera wyciągi z innych substancji, kojących inne bóle lub dodające magicznej mocy osobie go spożywającej. Jawajskie kobiety wiedzą jak mieszać i dobierać proporcje poszczególnych cieczy aby zadowolić każdego nabywcę napoju ziołowego.

Jamu to wyciągi tylko i wyłącznie naturalne. Uzyskuje się je z różnorodnych nasion, całych roślin, korzeni, owoców, liści, kwiatów, kory a nawet zmielonych części zwierząt i owadów. Napoje jamu charakteryzuje ostry albo bardzo gorzki smak. Nic w tym jednak złego, skoro mają szybko i skutecznie zapobiegać dolegliwościom oraz ludzkim słabościom.

Sprzedaż uliczna napojów uzdrawiających jest dzisiaj absolutnie domeną płci pięknej. Jest jednak również mroczna strona magicznych eliksirów Jamu. To strona magiczna i strona wiedzy tajemnej. Popularni na Jawie czarownicy i uzdrowiciele zwani dukanami, często przepisują swym „pacjentom” specyficzne osobiste Jamu o wybitnie czarodziejskich (jak zapewniają) mocach.

My z kolei polecamy coś wyłącznie praktycznego. Na upalny dzień najlepsze Jamu to chłodzące Kunir Asem. Dla zmęczonych ciężkim dniem, nie ma nic lepszego jak szklaneczka Beras Kencur.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmailby feather

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*