19 sierpnia, 2011

Wiadomości Indonezja / Jawa – Dżakarta : Alternatywa dla stolicy Indonezji.

Zbliża się koniec Ramadanu a z nim tradycyjne korki na wszystkich drogach Jawy oraz innych wysp Archipelagu. Wraz z tym okresem powraca zawsze temat wiecznie zakorkowanej stolicy Indonezji!Dżakarta jaka jest, wie każdy, kto choć raz był w stolicy Indonezji i przemieszczał się z lotniska do miasta, lub z dzielnicy Tanjung Priok do centrum (jeśli przybył na Jawę statkiem).

Jeśli zaś nie było komuś dane, postawić swej stopy w dawnej holenderskiej Batavi, niech życie miasta zobrazują mu liczby oraz kilka faktów „technicznych”.

Ze swoimi 9,6 milionami mieszkańców jako organizm „sens sticte miejski”, oraz jak sądzą statystycy, z 20 milionami zamieszkującymi całą aglomerację, indonezyjskie miasto stołeczne jest bez wątpienia jednym z najbardziej zaludnionych i zakorkowanych miast Azji Południowo Wschodniej.

Uwzględniając dwa zasadnicze aspekty, iż, po pierwsze: miasto znajduje się na terenach zagrożonych powodziami i znaczne jego obszary są permanentnie zalewane, nawet kilka razy w roku, a po drugie: dodatkowo występuje na jego obszarze zagrożenie trzęsieniami ziemi, obraz stolicy Indonezji nie wygląda optymistycznie i zachęcająco.

Permanentne korki, uniemożliwiające przemieszczanie się w centrum z prędkością większą niż 10 km/ h dopełniają czarę goryczy. Chcąc odbyć dwa niezależne spotkania w biegunowo oddalonych od siebie punktach miasta, trzeba liczyć się z tym, że zajmie to cały dzień, mimo iż same te spotkania zamknąć się zdołają w jednej godzinie zegarowej.

Jest to elementem życia codziennego i kultury miejskiej, czego dowodem jest lokalne, sarkastyczne i smutne porzekadło, iż Dżakartczyk starzeje się w korkach ulicznych.

Jak bumerang wraca więc do mieszkańców Republiki Indonezji temat przeniesienia stolicy administracyjnej kraju w inną, bardziej dogodną lokalizację.

W rankingu kandydatów do miana nowej stolicy prowadzi jawajski Jonggol.

Coraz częściej też zaczyna się podawać realne koszty ewentualnej przeprowadzki, co uwiarygodnia przymiarki i plany rozpoczęcia realizacji tego mega przedsięwzięcia.

Sami mieszkańcy Jonggol, wioski położonej na Jawie, gdzieś między Bogor a Bekasi, nie maja nic przeciwko temu, by ich spokojna miejscowość , w której dzisiaj nawet czteropiętrowy budynek uchodziłby z drapacz chmur, stała się wkrótce ważnym punktem na mapie administracyjnej kraju.

Pomysł nie jest również absolutnie futurystyczny, czy tym bardziej nierealny. Doradca Prezydenta RI – Susilo Bambang Yudhoyono, Velix Wanggai potwierdził w swoim wywiadzie dla Reutersa, iż SBY, że całkowicie popiera wizję przeniesienia administracji rządowej poza, zatłoczoną, pozbawioną metra i szybkiej komunikacji miejskiej Dżakartę.

Problemy Dżakarty związane z przeludnieniem i przesileniem w ruchu miejskim dają się zaobserwować w każdym aspekcie i obszarze życia stolicy.

Na międzynarodowym lotnisku Sukarno Hatta, oczekiwanie na wizy lub bagaże wydłuża się z każdym rokiem, zabierając przybywającym częstokroć nawet do kilku godzin.

Nie jest to dobrym powitaniem, czy wizytówką Indonezji, jako kraju wiodącego w regionie. Państwo należące do grupy G-20, skupiających formalnie najbogatsze i najpotężniejsze gospodarki świata, nie powinno i nie może sobie pozwolić, by powyższe fakty nadszarpnęły jego prestiż.

 

Stąd obawy i troski, oraz wynikające z nich dalekosiężne wizje polityków i architektów.

Wzorem, przytaczanym w toczących się dyskusjach, jest stolica Brazylii, Brasilia, która urzeczywistniona projektami architekta Oscara Niemeyersa, przekształciła dżunglę w nowoczesne miasto i jest dziś dumą Brazylijczyków.

Wybór lokalizacji pod stolicę administracyjna Indonezji skłania się ku Jawie i jest o tyle oczywisty, gdyż spośród 17 tysięcy wysp i wysepek archipelagu, te nie największą wszak wyspę, zamieszkuje prawie 60 % Indonezyjczyków.

Temat Jonggol, nie jest też tematem zupełnie nowym. Już były prezydent Suharto, podejmował tę ideę, formułując teorię stworzenia satelitarnego ośrodka administracyjnego dla odciążenia Dżakarty. Menadżerem tego pierwszego projektu miał być nawet sam syn prezydenta.

Mimo, iż formalnie na dzień dzisiejszy, nic nie jest jeszcze przesądzone, zarówno w temacie – kiedy, jak i – gdzie wyprowadzi się administracja RI z Dżakarty , umiejscowienie i realizacja snutych wizji w Jonggol jest najbardziej logiczne i racjonalna.

Inne lokalizacje uwzględniane w rozważaniach to egzotyczna Jayapura na Nowej Gwinei, czy Palangkaraya na Borneo, wydają się nie mieć szans w „starciu” z jawajska wioską.

Jak wylicza inny orędownik pomysłu, jeden z doradców Prezydenta RI, Kuntoro Mangkusubroto, nie tylko Brasilia jest chlubnym przykładem i dowodem na udane przenosiny administracji państwowej z przeludnionych metropolii na prowincję.

Stolica Kazachstanu, Astana, ze swoja wspaniałą architekturą spod „pióra” Normana Fostera, czy administracyjne serce Malezji, Putrajaya, są żywymi dowodami, iż jest to słuszna i jak najbardziej realna, choć jednocześnie kosztowna koncepcja dla przygniecionej własnym ciężarem Dżakarty.

Pozostaje poważnym wyzwaniem i zadaniem ekspertów, w niedalekiej przyszłości znaleźć optymalne rozwiązanie dla usprawnienia i zoptymalizowania pracy administracji państwowej, rozwijającej się w szybkim tempie Republiki Indonezji.

 


Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmailby feather

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*