13 kwietnia, 2011

Wiadomości Indonezja / Bali – Kuta – Kerobokan : Ach co to był za ślub.

 

W poniedziałek w największym zakładzie karnym na turystycznej wyspie Bali odbyła się niecodzienna ceremonia. W związek małżeński wstąpił odsiadujący karę dożywocia Australijczyk, skazany za przemyt narkotyków na Archipelag.Tydzień bieżący jak do tej pory upływał w rytmie małżeństw, ślubów i kwestii damsko męskich w ogólnym tego słowa znaczeniu.

Nie inaczej jest dzisiaj z newsem w postaci wczorajszej wiadomości o ślubie jaki odbył się w największym zakładzie karnym na rajskiej wyspie Bali.

W więzieniu Kerobokan przebywa „skazana na dożywocie” tak zwana ”Grupa Dziewięciu”. Jest to międzynarodowa siatka przemytników narkotyków, która od sześciu lat odsiaduje kary dożywocia za próbę wwiezienia i wprowadzenia do obiegu na terenie Indonezji hurtowych ilości narkotyków.

Jeden z Dziewięciu (nie mylić z popularnym teleturniejem – „Jeden z Dziesięciu”), Australijczyk Martin Stephen wstąpił wczoraj w związek małżeński ze swoją wieloletnią przyjaciółką Christine Pospuyanti.

Oboje nowożeńcy poznali się w tymże balijskim więzieniu, kiedy kobieta odwiedzała swojego innego znajomego.

Od tamtej pory miłość sukcesywnie dojrzewała by wczoraj zaowocować nowym związkiem małżeńskim.

Prawo indonezyjskie zezwala na wstępowanie odbywających kary więźniów w związki małżeńskie co skwapliwie wykorzystali zakochani.

Ślub odbył się w tradycyjnej jawajskiej oprawie a oboje małżonkowie ubrani byli w klasyczne stroje z tej wyspy.

Na ceremonii ślubnej obecni byli prawie wszyscy pozostali członkowie 9cio osobowej Grupy Skazanych oraz przedstawiciel konsulatu Australii i szef więziennictwa na wyspie.

Skazany za przemyt 8,9 kilograma heroiny Australijczyk składał już kilkakrotnie wniosek o apelację, jednak za każdym razem był on do tej pory odrzucany.

Oboje szczęśliwi małżonkowie wierzą że dobry los pozwoli im jeszcze nacieszyć się sobą poza murami balijskiego zakładu penitencjalnego.

Szczególnie dobrej myśli jest panna młoda która swoja przyszłość rodzinna zawierzyła Bogu i cierpliwie czeka na boży (i nie tylko) akt łaski.

Nie wypada nic innego jak życzyć szczęścia Młodej Parze na Nowej Drodze Życia 🙂

 


 

Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmailby feather

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*