20 grudnia, 2010

Wiadomości z Indonezji : Olisadebe, Obraniak i Beenhakker po indonezyjsku, czyli viva „El Loco”

 

Światowe trendy piłkarskie jak sama nazwa wskazuje są po prostu światowe. Moda jak również widać, nie tylko w serialu lecz i sporcie może być „Modą na Sukces”. Dowodem na to jest marsz ku największym sukcesom indonezyjskiej reprezentacji piłkarskiej.Indonezyjska piłka nożna nigdy nie należała do wybitnych i nigdy też nie odnotowywała wielkich sukcesów na arenie międzynarodowej,

Jednak ku uciesze miejscowych miłośników oglądania 22 mężczyzn uganiających się po trawie za skórzaną futbolówką, również i w tej najbardziej popularnej dyscyplinie sportu na świecie coś w Dżakarcie drgnęło.

Polskie media rozpisują się na temat każdorazowej obsady trenerskiej czy zawodniczej, i nie inaczej jest na Archipelagu Indonezyjskim.

My mamy swoich Beenhakkerów, Olisadebów i Obraniaków a inni mają swoich.

Żyjemy w wielkiej „Wiosce Globalnej”, więc siłą rzeczy problemy oraz troski są również globalne lub po prostu – podobne.

Indonezja oraz tutejsza piłka po długim trwaniu w mrokach czeluści rankingów FIFA wychodzi z cienia właśnie na fali tej światowej „mody” w piłce kopanej.

Austriacki trener Alfred Riedl plus wyszukani na krańcu świata bądź naturalizowani zawodnicy to ostatni futbolowy trend również w stołecznej Dżakarcie.

ZindoneziownayUrugwajczyk, 35 letni, nie młody już piłkarsko Christian Gonzales, dał wczorajszego wieczoru jedenastce z Indonezji awans do finału Pucharu Federacji 2010.

W półfinałowym dwumeczu z Filipinami nazywany przez fanów biało czerwonych „El loco” zdobył obie bramki w wygranych w stosunku 1:0 spotkaniach.

To jak do tej pory największy sukces indonezyjskiej piłki, wywalczony dodatkowo w efektownym stylu, 5cioma pod rząd boiskowymi zwycięstwami.

W finale, który rozstrzygnięty zostanie również dwumeczem, Indonezja zmierzy się 26 grudnia w Kuala Lumpur i 29 w Dżakarcie z odwiecznym rywalem zza miedzy – Malezją.

Pieprzu rywalizacji dodaje fakt, iż jednym z 5ciu ostatnich triumfów podopiecznych Alfreda Riedla było pokonanie obok Tajlandii, Laosu i Filipin, właśnie Malezji.

Oby był to dla Biało Czerwonych dobry omen na zbliżające się stolicy Malezji i Indonezji spotkania.

Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmailby feather

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*