10 czerwca, 2011

Wiadomości Indonezja / Australia – Indonezja : Mięso to morderstwo – czyli międzynarodowy spór o krowy !!

 

 Australia wstrzymała eksport żywych wołów do Indonezji. Sprawcą blokady handlowej okazały się krwiste zdjęcia z indonezyjskich ubojni (rzeźni) oraz reakcja australijskich organizacji miłośników zwierząt.Na początku tego tygodnia wybuchła w Dżakarcie krowia bomba dotycząca australijskiego bydła eksportowanego do Indonezji. Rząd w Canberze zdecydował się zawiesić czasowo eksport żywych krów na Archipelag. A mowa tutaj o eksporcie nie bagatela bo rzędu ponad miliona dolarów dziennie!

Sprawa stała się głośna z dnia na dzień, kiedy to Królewskie Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami (RSPCA) oraz organizacja Animals Australia przekazały mediom zdjęcia z indonezyjskich ubojni zwierząt.

Zdjęcia pokazują w jak nieludzkich (według australijskich norm i standardów) warunkach uśmiercane jest bydło importowane do Republiki Indonezji.

Australijskie organizacje postulują wynegocjowanie by przed ubojem zwierzęta były najpierw ogłuszane.

Indonezyjczycy oponują, iż dla lokalnego konsumenta najważniejszym obok weterynaryjnego badania mięsa, jest by pochodziło ono z uboju według standardu islamskiego czyli było po prostu HALAL.

Protestują również australijscy farmerzy, którzy nie wiedzą co poczną z taka wielką, pojawiającą się z dnia na dzień nadprodukcją. Twierdząc wręcz przy okazji, iż kwestia uboju nie leży już po stronie australijskiej i jest w gestii importera.

Nie dziwi również fakt, iż martwią się i jedni i drudzy skoro 40 procent wołowiny konsumowanej w Indonezji pochodzi z Australii, a aż 60 procent australijskiego bydła odpływa co roku do Indonezji.

Problem z pewnością zostanie rozwiązany, ponieważ kompromis wymuszą prawa podaży i popytu. Nie wiadomo jednak czy zakaz eksportu wprowadzony właśnie przez Australię nie utrzyma się przez chociażby 6 miesięcy.

To z kolei odbije się zarówno na australijskich producentach bydła jak i kieszeniach indonezyjskich smakoszy krwistych steków.

 


 

Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmailby feather

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*