4 listopada, 2010

Indonezja / Wiadomości / USA – Andy Irons – 32letni, 3-krotny mistrz świata w surfingu nie żyje!

 

Jak poinformowała na swojej stronie internetowej Firma Billabong, oraz Światowa Federacja Surfingu, w dniu 2 listopada w pokoju hotelowym w Dallas w Teksasie znaleziono martwego Andy Ironsa. Sportowiec był w drodze do domu na Hawajach po przerwaniu zawodów w Puerto Rico.We środę w pokoju hotelowym w Dallas zmarł nagle 3-krotny mistrz świata, ikona surfingu Andy Irons.

Surfer wracał do swego domu na Hawajach z przerwanych zawodów pucharowych w Puerto Rico. Powodem przerwania uczestnictwa w rozpoczętych już kwalifikacjach przed zawodami głównymi było złe samopoczucie i gorączka na którą uskarżał się Irons.

Śmierć odbiła się szerokim echem, wywołując szok i smutek w świecie sympatyków tego niezwykle widowiskowego sportu.

Indonezja jak długa i szeroka upstrzona jest plażami pełnymi chłopców i dziewcząt czekającymi w wodzie na deskach, by chwycić swoje wielkie fale. Zaś indonezyjska wyspa Bali uznawana jest obok Hawajów za niekwestionowaną światową mekkę miłośników pływania na drewnianej desce.

Z powodu swojej bogatej „oferty” plaż i odpowiednich fal do uprawiania surfingu, co roku odbywają się na Archipelagu indonezyjskim liczne zawody o randze pucharu świata, oraz inne sponsorskie, promujące surfing i zdrowy styl życia wśród młodych ludzi.

Andy Irons wielokrotnie bywał w Indonezji. Również tutaj odnosił swoje zwycięstwa pucharowe dające mu w następstwie trzy pod rząd zdobyte tytuły mistrza świata – w latach 2002, 2003 i 2004.

Jego ulubionym miejscem, podobnie jak większości uprawiających tę dyscyplinę była wspomniana Bali, na której promował również „surferską” markę sportową Billabong, której był „Twarzą”.

Jak się wciąż nieoficjalnie spekuluje, przyczyną nagłego zgonu Andy’ego było zakażenie wirusem Denga.

Jest to choroba pochodzenia zwierzęcego przenoszona na ludzi przez komary, występująca w krajach tropikalnych.

Żona zmarłego 32 letniego championa, Andy Ironsa jest w ósmym miesiącu ciąży.

 

Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmailby feather

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*